Prof. nadzw. dr hab. Ewa Kucharska spec. reumatolog

"Lekarz z klasą" - Dziennik Polski

08/12 2011

Lekarz Roku 2009 w Małopolsce, w tym roku odznaczona przez kard. Stanisława Dziwisza srebrnym medalem za zasługi dla Archidiecezji Krakowskiej.

Wiele się pisze o patologicznych zachowaniach w służbie zdrowia. Pojawiają się artykuły o lekarzach otwartych jedynie na pozbycie się pacjenta, wypisujących recepty bez zbadania i ustalenia diagnozy. Można spotkać się z lekarzami pragnącymi odbębnienia swoich godzin, których głównym imieniem staje się niekompetencja. Można także spotkać osobnika wypranego z uczuć, który nie potrafi wzruszyć się nad cierpieniem pacjenta. Mimo tego jednak są - i jest ich nie mało - lekarze służący sprawie, którzy z poczuciem misji hipokratesowej oddani są chorym.

Jedną z takich postaci świata medycznego jest doktor Ewa Kucharska, specjalista reumatolog. Startuje po raz drugi do tytułu lekarza roku. Jest lekarzem z wieloletnim doświadczeniem, znającym się wyśmienicie na sztuce lekarskiej, organizacji i ochronie zdrowia. Razem z mężem Zdzisławem kierują Centrum Medycznym „Vadimed” i „Krakmed”. Ona jest dyrektorem, a on jej zastępcą. Jej sława znana jest szeroko w Polsce, a nawet poza jej granicami. Bierze aktywny udział w licznych szkoleniach i konferencjach poświęconych chorobom reumatycznym i osteoporozie, w tym najnowszym metodom diagnostyki i rehabilitacji. Stworzyła pierwszą w Krakowie poradnię leczenia osteoporozy. Współpracuje z klinikami we Włoszech i Brazylii. Swoją pomocą służy różnym zgromadzeniom zakonnym i diecezjom. Mówią o niej „lekarz z klasą”.

Poznałem ją jako pacjent. Byłem świadkiem, że jej postawa charakteryzuje się nie tylko poszanowaniem tradycyjnej wizji deontologii lekarskiej, ale nade wszystko wizją medycyny, w której człowiek zajmuje podstawowe miejsce. Jej cierpliwość, zatroskanie, delikatność i umiar jest czymś godnym podziwu. Te ludzkie cechy szczerego ducha potrafi łączyć z otwartością na wszelkie przejawy medycznych nowinek. Z subtelnością rozmawia o najnowszych technologiach w szeroko pojętej medycynie. Pisze do prestiżowych pism medycznych i wygłasza swoje referaty w największych stolicach Europy. W jej stylu bycia nie zauważy się wyniosłości z powodu bycia światową osobą. Nie odczuje się nawet odrobiny pychy, bądź zlekceważenia. W spotkaniu z nią błyskawicznie da się wyczuć lekarską bliskość i zainteresowanie.

To jednak nie przeszkadza, aby energicznie zwrócić uwagę tym pacjentom, którzy opornie wcielają w życie jej lekarskie zalecenia. Chodzi o to, że przesadna autonomia pacjenta częściej prowadzi do konfliktu, niż paternalizm lekarza. Godnym podkreślenia staje się fakt akcentowania zachowań profilaktycznych. Doskonale współbrzmi to z nauczaniem bł. Jana Pawła II, który podkreślał, że każdy pacjent ma obowiązek współpracować z lekarzem prowadzącym dla dobra własnego zdrowia. Każdy człowiek ponosi odpowiedzialność za własne zdrowie i zdrowie tych, którzy sami nie sa w stanie o zdrowie zadbać. Oznacza to, że ludzie bardzo często ponoszą odpowiedzialność za wywołanie chorób i skutki ich oddziaływania Przykładem są choćby - narkomania, alkoholizm czy AIDS. Papież z żalem stwierdził, że „ileż życiowych energii można by oszczędzić, ile młodych istnień ludzkich zachować przy życiu i wdobrym zdrowiu, gdyby każdy człowiek, kierujący się odpowiedzialnością moralną, zechciał bardziej dbać zapobieganie chorobom” i podjął współpracę z lekarzem. Oczywiście taka współpraca jest możliwa wówczas, kiedy pacjent się przekona, że ma do czynienia z lekarzem kompetentnym i uczciwym. Na tej bazie bowiem rodzi się zaufanie. Miałem możliwość obserwować doktor Kucharską w pełnej akcji, jej podejście do chorych i współpracowników. Jej takt i kultura przepełniona kompetencją dopełniana była od czasu do czasu energicznym głosem. Ktoś powiedział „życie jest skomplikowane, trzeba być realistą. Nie można tak ostro, bo to zniechęca”. Lecz ktoś inny dopowiedział „gdyby ktoś chciał się tym gorszyć, to lepiej, aby się gorszył bylejakością w działaniu i nieudacznictwem w diagnozowaniu”. Dlatego potrafi narzucić sobie surowy styl, bo widzi sens swoich wysiłków. Nie traktuje swojej misji jak niewoli. Poświęca się, bo widzi w tym głęboki sens. Chodzi o to, że człowiek potrzebuje nie tylko informacji i tlenu do życią ale nade wszystko potrzebuje sensu. Na sens składają się - nie tyle okazjonalne zrywy bądź zmiany kierunku historii, lecz - systematyczność i konsekwencja. Dlatego umiejętności łączenia kultury uczuć i żelaznej konsekwencji śmiało można się od niej uczyć. Dzisiaj, kiedy spotykamy się z masową niekompetencją i przedmiotowym podejściem do człowieką ona nie celebruje swoich odcisków, lecz przełamuje uprzedzenia i tworzy klimat nadziei i optymizmu.

Chłopiec dziękujący ze łzami w oczach po delikatnym zabiegu ablacji, czy wzruszony mężczyzna po wyratowaniu z zapaści serca na pokładzie samolotu. Izraelski profesor konsultujący sprawę przez Skype i sprzątaczka o skokowym ciśnieniu. Matka ciesząca się uratowaną ciążą i para szczęśliwa z wyleczonej niepłodności. Ksiądz radosny po właściwej diagnozie i dziecko uśmiechnięte z wyleczenia niedoleczonej choroby. Doktor Ewa Kucharska, znająca się nie tylko na modzie, ale wykształcona w szeroko pojętej medycynie, uznana na różnych salonach nie zredukowała poziomu swoich obowiązków do poziomu troski o wartości materialne. Co więcej, jej serca i dobroci z pewnością nie powstydziłby się nawet sam biskup z Myry, św. Mikołaj.

Każdy człowiek ponosi odpowiedzialność za własne zdrowie i zdrowie tych, którzy sami nie są w stanie o siebie zadbać

Pacjenci dodatkowo podkreślają jej uczciwość. Oznacza to, że doktor Kucharska potrafi wartościować w kategoriach moralnych. W dobie kultu zachowań snobistycznych, uczciwość jest unikatową wartością. Tymczasem ona nie ma w sobie nic ze snoba, który idzie do filharmonii, nie potrafiąc odróżnić muzyki Vivaldiego od Schuberta, ale z przejęciem opowiada podczas przerwy, że zna teściową dyrygenta. Dla snoba nie ma żadnej wartości, ale za to wszystko ma cenę. Nie dziwi więc, że w roku 2009 została wybrana Lekarzem Roku w Małopolsce, a w roku 2011 kardynał Stanisław Dziwisz odznaczył ją srebrnym medalem za zasługi dla Archidiecezji Krakowskiej.

Ewa i Zdzisław Kucharscy na placu św. Piotra w Rzymie po beatyfikacji Jana Pawła II

KS. ROBERT NĘCEK

Autor jest rzecznikiem prasowym Archidiecezji Krakowskiej i wykładowcą nauki społecznej Kościoła i dziennikarstwa Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła lI w Krakowie

Źródło: Dziennik Polski, 3 grudnia 2011
KONTAKT
Specjalistyczny Gabinet Reumatologiczno-Internistyczny

ul. Na Grządkach 14
30-421 Kraków



Copyright © 2019 Prof. nadzw. dr hab. Ewa Kucharska - Oficjalna strona internetowa. Wszelkie prawa zastrzeżone.